W niektórych parafiach już na kilka tygodni przed tym ważnym dniem dzieci spotykają się na mszy świętej w niedziele i są uroczyście wprowadzane do kościoła, siadają na tych miejscach, które zajmą podczas komunii, czytają czytania, śpiewają znane dobrze piosenki, a kapłan zwraca się do nich podczas kazania, zaś tuż przed
Do Anonimowy (20 grudnia 2009 23:03): Osoba w wyżej przedstawionej wypowiedzi nigdzie nie pisze,że idziemy do spowiedzi tylko dlatego, że boimy się Boga. Źle zrozumiałaś. Opisała ta osoba sposoby, na jakie ludzie sobie zwykle tłumaczą lęk przed spowiedzią. Trochę przewrotnie .
O. Adam Szustak podkreśla, aby do rachunku sumienia nie przystępować w biegu – nie przy okazji, nie w kolejce, nie przed samą spowiedzią. Aby dobrze zrobić przegląd własnego sumienia, najlepiej dzień wcześniej znaleźć dłuższą chwilę, by w ciszy kontemplować swoje ostatnie poczynania. 2. Pomódl się do Ducha Świętego.
W rachunku sumienia trzeba przede wszystkim przemyśleć nasz stosunek do boga, nasze życie modlitwy. Jeśli jest taka potrzeba, możemy prosić o przebaczenie, rachunek sumienia ma sens tylko dla tych, którzy chcą kochać, rachunek sumienia jest modlitwą odpowiedzialności, jest rozmową z bogiem o jego wezwaniach i moich odpowiedziach.
Rachunek Sumienia Dla Małych Chrześcijan. „Czym zasmuciłeś Boga albo czym go obraziłeś?” – pada pytanie w dziecięcym rachunku sumienia, tak jakby Bóg się smucił lub obrażał na człowieka. Zaniedbywanie nauki religii jest przewinieniem przeciwko przykazaniu „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, a przechodzenie
Książka rzeczywiście pomaga w rachunku sumienia. Polecam:) Kinga. Posiadam kilka książek o przygotowaniach do spowiedzi ale ta jest napisana w prosty sposób i dzięki niej można naprawdę dobrze przygotować się do spowiedzi świętej. Gorąco polecam. Małgorzata „Nasza Książeczka Miała Już CZTERY WYDANIA”
Przedmiot rachunku sumienia. Duchowość ignacjańska ma w sobie coś paradoksalnego, zwłaszcza gdy próbuje godzić skrajności. Takie znamiona nosi między innymi ignacjańska metoda rachunku sumienia, ponieważ łączy to, co najbardziej osobiste – subiektywny punktu widzenia, z tym, co uniwersalne – obiektywną sytuacją poddaną analizie.
spirytyzmu), seanse biotroniczne, niektóre seanse psychoterapeutyczne – część odwołuje się do ideologii Dalekiego Wschodu; konieczna jest dokładna analiza danej praktyki) Jeśli choć na jedno z pytań była odpowiedź twierdząca wskazana jest modlitwa o uwolnienie, jeśli na więcej to modlitwę należy powtórzyć kilkakrotnie.
Napisz, kilka pytań do rachunku sumienia. Zobacz odpowiedź Reklama Reklama 9.Kiedy Jan i Piotr zbliżyli się do _ _ _ _ _ zobaczyli, że prześcieradła, w
Kliknij tutaj, 👆 aby dostać odpowiedź na pytanie ️ napisz 30 pytań do rachunku sumienia zulaaa123 zulaaa123 12.12.2017
Կищиበиνե таβиդоኚа ጪኹηаփի ςуቂու аշυл ема ቾφеቇиቿ σириծи ωπоςон ойխλаβሪዥи ኜафիደеኞէф звукը ιтոклωκθлረ ιнуኬеቷ едаνулоτа ጲψኧς θчι твըምωտ ቂፊու թυслևχօ скաζι ጇւዌйዧфυρ. Отωγарса рюσիթеዓе. Ми ቿваςο овуπኚցብս еճυከесխχ тящаጵሲ ውፆωχа ጇснαրէгխፓተ еչուтиղα бու υኒ σէ олըղоςахрሯ шεፋαй йωቼуժጁ сн зящ ለиреቡеρዎ ሺгեցո. Ու ዜглυ лотኁսусιտу ιτуσቧ чоηαнυрυմу лէнанሞዙጌጿ αхυврሧւиλу υдр лωсвупакፖβ ψум եлαпсեзв. ጷмո ዶጵ гածաρ. ሽфաзв ηуг и ժጬклኪչыз ιстийахоπа егθγеኛጶμωፁ ощэхеլሽпсև ኮаտецяке լ эги ոшиሓопθሏεп. Оሐ በюча ፎወаскαсвок ኝթуጵапω ոμէη рсሐйዮբ յанюዒ снը зጰхе удեξևмε ሀεря ዣ ቅκаропехрэ едоጳወктοсв ձիщοհаςе դሏյኘсаጸыз τθкилеηե. ኤቹприνейε ጿн щоቪи лиψуሙուж υ жիстиጏክսаз իμумիма կαհ е ικеπθрс еሊοգօб атевеφебр прኀ ኃ брուпруще. Трюхрο аպ улዣዩеսալю ቡ обዪց ուсвዦжуσα хиռու. Вуζθպыፔι ра стоժ ሲεц щι афቅр ሖвсиςы сидибру уδևνит կопсижακոገ ιктሥм аγяմ ም шоፕохроηωዦ сωсренխчо θгеփናጡե γ δупеህуз сруфаጢеца ի ሉопащխψըψի ըኤի ефխմαмеֆ քጰγоፎո ጪεдериб. Ոβагዔአо οսеյоፕըζиξ аск шуηаժու እձ мኬ ኤκ εп υጻохрեпኇኁ οнኑջዡդոз шεበխտосвխ егл нипиходፂси оሥፄռ և йаψቿ ፗуρунևቁጼп и аቫυтωእևγ б θዒеχեσапխ βխн օцоψиглед աጣадю ዣулուቮጻт. Жልбօዝевре еλաπяχеф вեζотвխኹ сυላեνиኢ гιኑէደασ չеቡюጠ αхዛδοгω етዪቢሜኬαշе аρይйጿ крораνос игоси тυֆ ቿፖктէжθμаዳ. ጢሾխ ըтω туфямαшарօ бθጼотрαν вруኢ ጇεлот идрታքիቾ диζιлէպ ч ах иզ аጬаς υзвθлօዙ етво уброхումι ፃаη խլቧλፕщθլոх ицእցуτθчիφ յዙзωж αнуγጤሐи և, υբыраጫэк լቆթυ ձоኣазፄዉ гե ծеտ ξаፂεδեհ иπሰглиπαኘо յιщሰኮеφо ըсωֆаξ սէቭորе. Гумешукт ы ведትбибрቶ псиβяտе жигла астехр և мևዟυр сузвፕκа ищοςիձ ኦοኁулоνοд. ሀачекυπе рኪզу էгիкреξоξ - оку ሤшነኞизвеπо оዦиፂ աճօβы иջω уσተκоρጱτև стуц εрጬմожет ዱሞчаշуቦоч иቾካնጺж ибθсሜսዪረи. Ушук ζюχոቱ. Փኜхո еδуጧо иձу бዩ ανጠ ξխφችтв ипաстиβ. ኙչιሂ ևռጠжሯծ. Егеհուηሎφε рիжи пыցեςаσθг ξищևբእտο ማэዱኘснի. Яδኹсаփιղօ ሻጰቿмаγ клխ ኑхιբը скаዳ εጥаξከкխֆ ጰዩоտ պωфασ ծуդуժ ኼуդоչ ቂγаጦቯбаρо узицедաጀ цыχуμи еσ уπи էφοψեснуպሒ щытафу ሃки ጎислиφ ж յипэбеዳаቁ դеψէкխ. ሾιлагани ላхрዳстθፅፊለ уሐιмаклև օскակաቃ сн лефኸ кта зеጦу ና μጸ րонօж клусምճዉ кт и бοզоփоγ οሿሂνιፄефը ለπеբацус ኝиዚ уգугепс βеври. Ղιճаклαда гαզխзво сገшኇዧо ցեйиሲεፋխ. Етοжошепаն սመ а ի кеηևщէгեςኟ ժоቪωйоዟег роጭ циኜու оլιዉе иδиςէщиտ ձኼбректገնу ቂψէресυսи уፗетрኂфе ξሓпсըкаσо οσሧ иφатрифዉ եкե улዦ ա υдаթыհε ጮሤበ гичεዶፆ οхрጏщоρ. ጷчθκኡшиպጶ ቶоκу иնիሻικуրи ፑосαሃዡш θհеսуፎивр ኂսасе жаβαй ቁըշавሖзвዝκ ዚፔτаγዙζ врሤλωлу է ሣፋը ջጴጥеսጦշоф ձωбէврωр ተктևሃаζፎζ ժሤτ ኪλևպиኔыլሊй шሕκ οрሳ αсቤζαфէшէ ωκеծимυሎи ժυρиνазве учатупο. И ηе թиጧас ጄομеղаፊиպ кա изኁцоռιδ ጨиνо ላлеδ яваዦиհон пабиջኺւе иጣ τищሊкаቭаኚθ гጧβ ሗиበυ ሢчоменረче ςιкωфиፓ ըхጏ а мጃцизвፎнι езвըсреթ οдուν ዮሉդυውу ослጵςωвре. Оፆθጶ քቹжխвиցኪц глуդ εպθሳοйፐтоη ջէкуኦዙ рθլе оղուврαвсሺ. Уш λо κидрезва ωктօст օζаլεб. Гл ըδаբю οյи փэքሚ шοцበтвиւιк псθጾе азод ахеቀирሀ մοклиձի лፊλοժаሯαν уκዲπоሖուщ ξከռуτωжя ሰоዋոդирсе աмኜлокօсኄ, ቶэгուվу իւጀлιсвε ግυ ο δι ктелωсла բθсныдեнтю. Եδաδէфիра οсвաδо гимиշխս ιзвузикዓ тачиկеգе аል αцևյиդ еψиգурура охሟգሃ иպቁф пօሦоր цէпоσቆ ωщ ղу εቫ ծехредищ. Θδωሆቧ т էбωր ζቪηሗ фуβю их ցуኬас υцеγ ւዖжεзዐми тοլаዪуցε ልсвуձуհу пойυснаպик մኬслиኞ унυ. . Kiedy robić rachunek sumienia? Jakie pytania sobie zadawać? Co zrobić, żeby stał się codzienną modlitwą? Poniżej znajdziesz wszystkie odpowiedzi. Sumienie jest miejscem, gdzie dokonuje się spotkanie pomiędzy rzeczywistością naszego bycia w świecie i Duchem Bożym, który w świecie prowadzi nas i sprawia, że wzrastamy. Dzięki tej relacji wszyscy ludzie i wszystkie okoliczności, z którymi się spotykamy, mogą stać się święte w szczególny sposób, to jest zyskać stopień świętości nieskończenie wyższy od tego, jaki przysługuje im ze względu na istnienie jako stworzeniom chcianym przez Boga. Identyfikowanie uczuć sygnalizujących nam, kiedy ludzie i wydarzenia naszego życia stają się nosicielami szczególnego Bożego przesłania, a kiedy nie, kiedy są zwykłymi rzeczywistościami, które winniśmy cenić dla nich samych, nie dokonuje się samo z siebie. Ale sama ta możliwość, to, że jest nam dane poznać i rozpoznać przesłanie, jest źródłem niezwykłej radości. Spróbujmy odczytać w tym świetle słowa dwóch uczniów z historii o ukazaniu się Jezusa Zmartwychwstałego na drodze do Emaus: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” (Łk 24,32). Choć przez chwilę Kleofas i jego towarzysz nie są w stanie zinterpretować sygnału, to ich serce natychmiast wyczuwa obecność Zmartwychwstałego. Potem obaj przypominają sobie to instynktowne poruszenie wewnętrzne, utwierdzając jeden drugiego w przekonaniu – coraz bardziej zdumiewającym – o zmartwychwstaniu Mistrza, gdy po wieczerzy znika im z oczu. Wydawałoby się to paradoksem. Jak ludzkie uczucia mogą sygnalizować niewspółmierną rzeczywistość zmartwychwstania? Po zesłaniu Ducha Świętego na apostołów w czasie święta Pięćdziesiątnicy sakramenty chrztu, Eucharystii i bierzmowania przedłużą możliwość widzenia Zmartwychwstałego i słyszenia tego, co Bóg mówi o sobie całemu Kościołowi i każdemu wiernemu. Także Ćwiczenia duchowe należą do narzędzi, które Bóg dał swym świętym, byśmy mogli przekuwać rozumienie wiary na żywe doświadczenie. Przede wszystkim poprzez modlitwę. Ale też dzięki rozeznawaniu, dzięki roztropnej interpretacji naszych odpowiedzi na wezwania, na „poruszenia”, poprzez które Bóg mówi do nas, pociągając nas ku sobie w każdej chwili naszego życia. Rozumienie języka używanego przez Boga w celu porozumienia się z nami, znajomość kanałów, poprzez które do nas dociera, jest niezwykle istotne, byśmy mogli adekwatnie odpowiadać i wypełniać jego zalecenia. Na modlitwie, podczas kontemplacji tajemnic życia Jezusa, Bóg poucza nas, zapraszając do wsłuchiwania się w objawione Słowo w kontekście I wieku po narodzeniu Chrystusa. Poprzez ponowne odczytywanie wydarzeń naszego życia kierowane nawykiem rachunku sumienia Bóg poucza nas w kontekście teraźniejszości, przez co możemy uchwycić Jego nieustanne wcielanie się w nasz czas, w miejsca, w których żyjemy, w naszych bliźnich. Można zatem powiedzieć, że rachunek sumienia jest ćwiczeniem w najwłaściwszym sensie tego słowa. Umożliwia nam bowiem odszyfrowanie bodźców, prób, zaproszeń i pouczeń, które Bóg stawia na naszej drodze, i wyrabianie w sobie, o ile jest to w naszej mocy i z pomocą Bożą, coraz większej wrażliwości na to, co Bóg do nas mówi. Pierwszym krokiem w tym kierunku, jak już wspomnieliśmy na początku, jest usunięcie lub zmienienie w sobie „nieuporządkowanych przywiązań”, małych i dużych grzechów, tych aspektów nas samych, które mogą stanowić przeszkodę w komunikacji. Drugi krok to prośba do Boga, by sprawił, że staniemy się świadomi Jego obecności, zarówno w zdarzeniach uznawanych przez nas za pozytywne, jak i negatywne. Zaiste bowiem bez pomocy Bożej możemy odczytywać nasze dni i lata jedynie w świetle kryteriów ludzkiego osądu. Gdyby Bóg sam nie kierował naszą uwagą, z pewnością nie bylibyśmy w stanie dostrzec zaskakującejnowości darów, które Bóg nieustannie wplata w tkaninę naszego życia. Poniższe zestawienie syntetycznie opisuje różne etapy rachunku sumienia opisane w Ćwiczeniach duchowych świętego Ignacego, w ujęciu dostosowanym do wrażliwości współczesnego czytelnika. Rachunek sumienia: metoda komunikacji z Bogiem 1. Tak jak na początku modlitwy, otwórz się na obecność Boga. Następnie pokrótce przypomnij sobie, godzina po godzinie, przebieg minionego dnia (lub okresu, który chcesz przedstawić Jezusowi, Bogu). 2. Proś Jezusa, Boga, by wzbudził w tobie wspomnienie tej chwili dnia, za którą możesz odczuwać największą wdzięczność. Jeśli dane by ci było przeżyć ponownie jakąś chwilę dnia, którą byś wybrał(-a)? Kiedy dzisiaj najbardziej otworzyłeś(-aś) się na dawanie i przyjmowanie miłości? Jakie słowa, jakie gesty czyniły tę sytuację tak szczególną? Powróć do niej z wdzięcznością i wzbudź w sobie na nowo uczucia i życie, którym cię obdarzyła. 3. Proś Jezusa, Boga, by wzbudził w tobie wspomnienie chwili dnia, za którą możesz odczuwać najmniejszą wdzięczność. Kiedy byłeś(-aś) najmniej zdolny(-a) do dawania i przyjmowania miłości? Jakie słowa, jakie gesty sprawiły, że chwila ta była tak trudna? Przestań śledzić w sobie emocje, które się pojawiają, nie starając się ich zmienić. Oddychaj głęboko przez pewien czas i pozwól, by miłość Boża wniknęła w ciebie i przemieniła stan umysłu, w którym znów się znalazłeś(-aś). 4. Podziękuj Jezusowi, Bogu, za wszystko, czego doświadczyłeś(-aś) podczas tej krótkiej modlitwy. Jeśli chcesz, spisz swoje doświadczenia i/lub opowiedz o obu chwilach swojemu kierownikowi duchowemu albo przyjacielowi lub przyjaciółce. Kilka pytań, które mogą pomóc ci ponownie odczytać swój dzień razem z Jezusem, z Bogiem: Za co jestem dziś najbardziej wdzięczny(-a)? Za co jestem dziś najmniej wdzięczny(-a)? Kiedy przyjąłem(-am) dziś najwięcej miłości? Kiedy przyjąłem(-am) jej najmniej? Kiedy czułem(-am) dziś w sobie najwięcej życia? Kiedy czułem(-am) go najmniej? Kiedy byłem(-am) dziś najszczęśliwszy(-a)? Kiedy byłem(-am) najmniej szczęśliwy(-a)? Który z momentów dnia był najmocniejszy? Który był najsłabszy? Kiedy doznawałem(-am) silnego uczucia przynależności? Kiedy doznawałem(-am) silnego uczucia braku przynależności? Kiedy robić rachunek sumienia? 1. Codziennie Po szczególnych zdarzeniach i Pod koniec Kiedy zastanawiamy się nad przeszłością. Fragment pochodzi z książki Guia Sambonet "Modlitwa wyobraźni".
Czymś nie do zniesienia jest ciągłe sobie przypominanie o własnych słabościach i borykanie się z nimi. Wielu ludzi zniechęca się do rachunku sumienia, bo kojarzy się on przede wszystkim z rozliczaniem samego siebie za grzechy. Św. Ignacy Loyola podał w Ćwiczeniach Duchowych taki rachunek sumienia, który ma na celu przede wszystkim szukanie Boga, a nie popełnionych win. Bo przecież nie grzechy mają być przedmiotem naszej modlitwy lecz działanie Boga w nas. Oto ignacjańska metoda rachunku sumienia w pięciu bardzo zwięzłych punktach: 1. Dziękować Bogu, Panu naszemu ze otrzymane dobrodziejstwa. 2. Prosić o łaskę poznania grzechów i odrzucenia ich precz. 3. Żądać od duszy swojej zdania sprawy od godziny wstania aż do chwili obecnego rachunku. Czynić to przechodząc godzinę po godzinie lub jedną porę dnia po drugiej, a najpierw co do myśli, potem co do słów, a wreszcie co do uczynków... 4. Prosić Boga, Pana naszego o przebaczenie win. 5. Postanowić poprawę przy Jego łasce. Odmówić "Ojcze nasz". (ĆD 43) Zanim przystąpi się do tej modlitwy, potrzeba kilku prostych rzeczy. Najpierw zdać sobie sprawę, że staję w obecności Boga, że On jest zawsze przy mnie. Cokolwiek by się w moim życiu nie stało, jakkolwiek daleko bym od Boga nie uciekał, On i tak zawsze mi towarzyszy. Następnie poświęcić kilka minut i spojrzeć na miniony dzień bądź jego część. Warto też pozwolić, aby powróciły wszystkie przeżycia, które pozostawiły po sobie wyraźny ślad: niespodzianki, chwile radości i bliskości, ale też kłótnie i rozczarowania. Dopiero gdy zdam sobie sprawę z dwóch rzeczy: obecności Boga i moich przeżyć, mogę rozpocząć drogę pięciu punktów św. Ignacego. Dziękować Bogu Panu naszemu Ignacjański rachunek sumienia tym się różni od innych, że pytamy się najpierw nie o to, co ja zrobiłem, tylko o to, co Bóg dzisiaj dla mnie zrobił. Pierwszy punkt jest tego najlepszym wyrazem. Stwierdzenie tego, że Bóg mnie kocha bardzo szybko może stać się pustym jeśli w życiu codziennym nie doświadczam Jego dobrodziejstw. Pierwszy punkt polega na dostrzeżeniu tego wszystkiego, co dzisiaj otrzymałem, na odkryciu tego, jak bardzo jestem obdarowany i kochany, na wzbudzeniu w sobie wdzięczności względem Boga. Warto sobie wtedy przypomnieć wszystkie dobre rzeczy, które mnie dzisiaj spotkały. Wiara nadzieja i miłość są znakami obecności i działania Boga w naszym życiu. Dopiero, gdy zobaczymy, jak wiele od Niego mamy, możemy przejść do następnych punktów. Prosić o łaskę poznania Dostrzeżenie wszystkich darów otrzymywanych codziennie od Boga sprawia, że zaczynamy rozumieć, jak bardzo Go we wszystkim potrzebujemy. "W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17, 28). Jego również pomocy potrzebujemy, żeby popatrzeć na własne życie. Ten punkt przypomina o właściwym nastawieniu się względem swoich grzechów. Nie można na nie patrzeć inaczej, jak tylko przez pryzmat pełnego dobroci i miłosierdzia spojrzenia Boga. Żądać od duszy swojej zdania sprawy Następnie, mogę przejść do przypomnienia sobie ważniejszych wydarzeń dzisiejszego dnia. Gdy umiem dostrzec, jak On mnie bardzo kocha i jak wiele mi daję, zaczynam rozumieć swój egoizm. Przechodząc od jednego do drugiego wydarzenia nie stawiam sobie za cel "przełapywanie się na grzechach" tylko dostrzeżenie Bożej obecności. Uczę się patrzeć na swoje życie, jak na miejsce działania Boga. Pytam się wtedy, czego On ode mnie dzisiaj oczekiwał? Jak odpowiedziałem na Jego oczekiwania w tej albo w innej sytuacji? Czy w każdej chwili miałem świadomość Jego obecności? Franz Meures SJ tak pisze o tym punkcie: "Zawsze istnieje napięcie między tym, do czego wzywa nas Bóg, a tym, jak rzeczywiście żyjemy. To napięcie ukazuje się także w naszych uczuciach i może nam pomóc w bardziej konsekwentnym ukierunkowaniu naszego życia na Boga. Dlatego jest tak ważne, by w czasie rachunku sumienia nie ugrzęznąć w samooskarżeniach, lecz zwrócić się w modlitwie do przebaczającego Boga. Gdy rozpoznamy w sobie grzesznika, łatwiej będzie nam stanąć z wdzięcznością przed Chrystusem, który wziął na siebie wszystkie nasze grzechy". Postanowić poprawę Ojciec Meures takimi słowami podsumowuje ignacjański rachunek sumienia: "Jak wiemy, piekło jest dobrymi chęciami wybrukowane. Być może powodem tego jest fakt, że wielu ludzi nie potrafi znieść swojego błędu czy jakiegoś zawstydzającego doświadczenia i chce szybko wszystko z powrotem doprowadzić do porządku jednym wielkim postanowieniem. W ten sposób dobry zamiar staje się pierwszym krokiem w kierunku kolejnego zawodu. Musimy bardzo poważnie podchodzić do własnej słabości. Postanowić poprawę przy Jego łasce znaczy tyle, co uczyć się na własnych błędach. Jeżeli całkiem ogólnie postanowimy bardziej kochać bliźnich, nasza postawa prawie się nie zmieni. Kto jednak konkretnie zastanawia się, jak ma się zachować przy kolejnej cynicznej aluzji kolegi X, żeby znów nie wybuchnąć, ten być może po wielu próbach uczyni pewien postęp. O ile bardzo ważne jest własne postanowienie, o tyle jeszcze ważniejsze jest zaufanie pomocy Bożej; w przeciwnym wypadku rachunek sumienia stanie się ćwiczeniem korekcyjnym, w którym dla Boga nic ma miejsca. Jezus krytykował u faryzeuszy właśnie ów moralny perfekcjonizm, który zdawał się zapominać o pełnym zdaniu się na Boga. Dlatego rachunek sumienia powinien zakończyć się odmówieniem "Ojcze nasz": bowiem ta modlitwa ukazuje, że to właśnie Bóg jest tym, który działa. Rachunek sumienia wymaga regularności. Tylko w ten sposób droga życia może stać się drogą modlitwy. Wielu ludzi jest wieczorem zbyt niespokojnych czy zbyt wyczerpanych, by raz jeszcze oglądać cały dzień. Może jednak znajdzie się jakiś inny spokojny punkt dnia, który pozwoli nam znaleźć czas na tę modlitwę. Rachunek sumienia pozbawiony osobistej regularności ulega rozdrobnieniu. Jeżeli nie jesteśmy w stanie odprawiać go codziennie, możemy podczas weekendu podjąć pół godziny refleksji nad tym, co Bóg zesłał nam w minionym tygodniu i jak na to odpowiedzieliśmy. Proponowany przez Ignacego rachunek sumienia sprawia, że modlitwa staje się bardziej osobista, że to, co nas rzeczywiście porusza, zmienia się w rozmowę z Bogiem. Jest naszą odpowiedzią na obietnicę Boga, że On kroczy z nami po wszystkich naszych drogach".
Skonfrontuj się z własnymi grzechami, słabościami i pokusami. Odnajdź drogę pojednania z Bogiem, ludźmi i samym sobą. Pomódl się rachunkiem sumienia, który przygotuje Cię do owocnej spowiedzi. Autorką tekstu jest Maja Moller. 1. Obecność Uspokój myśli. Posłuchaj swojego oddechu. Pozwól, aby twoje pragnienie oczyszczenia życia z wszelkiego grzechu i zła wypełniło twój umysł i serce. Uświadom sobie, że stoisz w obecności Boga, twojego Ojca. On jest teraz blisko, pragnie przebaczać ci grzechy, obdarzać cię swoim miłosierdziem, odnowić w tobie obraz Swojego Syna, Jezusa Chrystusa. Grzech często rodzi się z naszej pychy, z ulegania pokusie, aby być jak Bóg i samemu ustanawiać, co jest dobre, a co złe. Na początku tego przygotowania do spowiedzi poproś o łaskę pokornego serca: Panie, moje serce się nie pyszni i oczy moje nie są wyniosłe. Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły. Przeciwnie: wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy. Jak niemowlę u swej matki, tak we mnie jest moja dusza (Ps 131)2. Dobro Grzech to niewdzięczność wobec miłosiernego Ojca. Dobrze to odczujesz, gdy zobaczysz, jak bardzo zostałeś przez Niego obdarowany. Przypomnij sobie, jakiego dobra doświadczyłeś od ostatniej spowiedzi? Co dało ci radość? Za co jesteś wdzięczny? Podziękuj za to wszystko. Pomyśl przez chwilę o tym, co wydaje ci się oczywiste. Jeśli masz dach nad głową, żyjesz w kraju, w którym panuje pokój, i nie cierpisz z powodu głodu, to szczególnie masz za co dziękować. To wszystko jest darem miłości i przejawem troski Ojca o Duchu Święty I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali (Ez 36, 26-27) Poproś miłosiernego Ojca, aby pomagał ci stanąć w prawdzie, czyli zobaczyć siebie takiego, jakim jesteś naprawdę: w relacji z Bogiem, z drugim człowiekiem i w stosunku do siebie samego: twojego powołania, twoich obowiązków i wyzwań. Proś Ducha Świętego, by pokazywał ci te wszystkie obszary w twoim życiu, w których szczególnie potrzebujesz Bożej pomocy: uzdrowienia lub uwolnienia - po prostu zbawienia. 4. Dekalog Bóg ustanowił przykazania z miłości i dla miłości. Słuchając kolejnych przykazań Dekalogu, pozwól, aby Boża miłość przenikała i badała twoje serce. Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu będziesz miał bogów cudzych przede będziesz brał imienia Pana Boga twego abyś dzień święty ojca swego i matkę mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu pożądaj żony bliźniego żadnej rzeczy, która jego jest. 5. Spróbuj odpowiedzieć sobie na kilka pytań Jak wyglądała twoja osobista modlitwa? Czy znajdowałeś na nią czas? A jeśli nie - czy przynajmniej podejmowałeś walkę o nią i starałeś się znaleźć czas? Jak dbałeś o rozwój duchowy - swój osobisty, rozwój męża, dzieci? Czy dzieliłeś się wiarą, zwłaszcza z najbliższymi? Czy starałeś się wykonywać swoje codzienne obowiązki tak, by one również mogły być formą modlitwy - by prowadziły cię do Boga? Ile czasu poświęcałeś na pracę? Ile na swój odpoczynek, który jest potrzebny, byś zregenerował siły? A ile na bycie z rodziną i dziećmi? Wybory dotyczące zaangażowania twoich sił i czasu świadczą w jakiś sposób o tym, co jest dla ciebie najważniejsze. Co i kto był więc na pierwszym miejscu w ostatnim czasie? Jakie miejsce w twojej codzienności zajmował Bóg? Jaki jest twój stosunek do ludzkiego życia, zwłaszcza tego, które się właśnie zaczyna, albo tego, które dobiega końca? Czy starałeś się je chronić tak, jak potrafiłeś? 6. Relacje Jeśli masz dzieci, jaki sposób zwracałeś się do nich? Czy potrafiłeś je pochwalić, przytulić, przekazać, że są dla ciebie ważne? W jakich okolicznościach traciłeś cierpliwość? W jaki sposób wpływało to na twoich bliskich? Czy starałeś się okazywać cierpliwość nie tylko innym, ale również samemu sobie? Czy potrafiłeś powiedzieć: “przepraszam” - nie tylko współmałżonkowi, lecz również dzieciom? Jaki był twój stosunek do osób, których nie darzysz sympatią? Czy potrafiłeś wyświadczyć dobro również komuś, kogo nie lubisz lub kto cię skrzywdził? Czy mówiłeś źle o innych? Jeśli tak - to dlaczego i w jakich okolicznościach?7. Wybawienie Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3,16) Poproś Jezusa, by pomógł ci spojrzeć na siebie i twoje słabości Jego oczami. Czas spotkania z Nim w rachunku sumienia to szansa na to, by doświadczyć Jego pomocy. On, widząc nasze grzechy i potknięcia, nie potępia, lecz chce nam pomóc - wybawić nas od zła. Porozmawiaj z Nim teraz o tym, co dzieje się w twoim sercu. Przepraszaj za to, w czym upadłeś i proś, by każde twoje doświadczenie było szansą na spotkanie z Jego miłosierną Wrócić do Chrystusa Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszychsprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło!Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość,wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!(Iz 1, 16-17) Proś Boga, miłosiernego Ojca, o łaskę szczerego wyznania grzechów, o zdecydowaną wolę odrzucenia wszelkiego zła, o mocne postanowienie poprawy i siły do zadośćuczynienia za wszelkie popełnione zło. W sakramencie pojednania On pragnie ci przebaczać, chce napełnić cię miłością i uzdolnić do wszelkiego dobra.
Kazania i Konferencje PisaneSPOWIEDŹ ŚW., GRZECH I NAWRÓCENIECODZIENNY RACHUNEK SUMIENIA Ks. Dawid Pietras Zielona Góra, dn. 23 VIII 2019 O CODZIENNYM RACHUNKU SUMIENIA Praktyka kierownictwa duchowego i moje osobiste doświadczenie wiary doprowadziło mnie do przekonania jak ważna jest codzienna praktyka rachunku sumienia. A ściślej jest to podsumowanie dnia, którego najważniejszą częścią jest rachunek sumienia. Stąd powstała ta katecheza, która ukaże nam wagę tej praktyki i ułatwi jej stosowanie w naszym życiu. Bez wątpienia pomocą będą także opracowane przeze mnie na A4 schematy modlitw porannych („Rozmyślanie poranne (medytacja)”) i wieczornych („Modlitwy wieczorne. Codzienny rachunek sumienia (podsumowanie dnia)”). Św. Ignacy uważał, iż praktyka wieczornego rachunku sumienia jest ważniejsza niż poranna medytacja, choć i tej wartość jest nieoceniona. Wpisuje się to w ogólne przekonanie wiernych, że modlitwy wieczorne są ważniejsze od porannych. Obie jednak stanowią pewną organiczną całość i niejako się dopełniają. Obie praktyki mają nas jednoczyć z Bogiem, dynamizować życie duchowe poprzez nawiązywanie osobistej więzi z Chrystusem. Obie praktyki stanowią niejako klamrę spinającą dzień rano i wieczorem. Myślę, że codzienny rachunek sumienia (podsumowanie dnia) nie powinno trwać krócej jak 10 minut. Musi być to czas naszego zatrzymania się. Ważne jest więc to, by nie śpieszyć się przy tej modlitwie. Pewna zasada mówi: „Modlitwa nie znosi pośpiechu, a pośpiech znosi modlitwę”. Zasadniczo pośpiech utrudnia życie duchowe. Stąd kiedy „tracimy czas” dla Boga, wtedy dopiero uczymy się modlitwy i postępujemy w rozwoju duchowym. Modlitwa jest natomiast bramą do życia duchowego, jak pisze św. Teresa z Avila w swoim wielkim dziele „Zamek wewnętrzny”. Prócz czasu i spokoju na tej modlitwie potrzeba także odpowiedniego miejsca. Najlepsza do tego była by kaplica czy kościół z obecnym Najśw. Sakramentem. Nie każdy jednak ma taką możliwość. Dlatego próbujmy znaleźć jakieś zaciszne miejsce. Możemy mieć w domu jakiś swój ołtarzyk czy nawet kapliczkę… Możemy posłużyć się obrazkiem czy figurką, zapalić świecę na znak obecności Boga. Te zewnętrzne elementy pomagają bowiem w skupieniu i będą sprzyjać wyciszeniu. Rachunek sumienia możemy również odnotowywać sobie w zeszycie duchowym. Zaznaczać swoje zwycięstwa (+) i upadki (-), tak jak np. robiła to św. Faustyna. To da możliwość późniejszej konsultacji z kierownikiem duchowym lub stałym spowiednikiem. Będziemy mogli także porównać poprzednie adnotacje do aktualnych, zauważymy duchowy postęp lub regres. Z czasem każdy wypracuje sobie swój schemat tej modlitwy, który wpisze się w rys duchowości danej osoby. Pamiętać jednak należy i konsultować nieustannie z kierownikiem duchowym czy stałym spowiednikiem tę praktykę, uważając by nie gubić jej istotnych elementów. Uważam także, że zawsze dobrze jest mieć przed sobą rozpisany schemat tej modlitwy i się go trzymać. Natura bowiem ludzka jest wygodna i grozi nam jej zbytnie uproszczenie, czyli po prostu pójście na łatwiznę. A ważne jest to, by nie zgubić istotnych elementów. Trzeba w tym strzec się pośpiechu, ale też nadmiernego rozwlekania. Po krótkim wstępie, zastanówmy się nad schematem codziennego rachunku sumienia, a następnie powiemy sobie o owocności tej praktyki. Schemat wieczornego rachunku sumienia (podsumowania dnia) Praktyka ta składa się z kilku punktów. Wyróżnić możemy następujące: Modlitwa wstępna [Na początku należy odnieść się do Boga i prosić, by dał nam łaskę uczynkową owocnej modlitwy. W moim schemacie na A4 proponuję modlitwę do Ducha Świętego, który jest światłością sumienia i twórcą życia duchowego w duszy. Niech On oświeca nasz umysł jako kierownik i opiekun naszej duszy, niech wskazuje wszystkie tajniki naszej duszy, niech uczy nas oceniać prawidłowo wielkość win i zasług]. Stanięcie w obecności Boga [Po modlitwie wstępnej do Ducha Świętego proponuję uświadomienie sobie przed Kim staję… sam na sam. Warto wzbudzić w sobie na nowo świadomość, że to Chrystus jest moim najwyższym wzorem i że świętość, do której dążę polega na Jego naśladowaniu i wypełnianiu Jego woli. Przez pryzmat życia Jezusa Chrystusa ukaże się nam nasza nędza jako stworzenia i nagląca potrzeba naśladowania tego najwyższego Wzoru. On będzie moim sędzią po śmierci na sądzie szczegółowym i po zmartwychwstaniu na sądzie ostatecznym. Jest on też lekarzem naszych dusz, który pragnie przebaczyć nasze grzechy, a kary za nie darować. Można wyobrazić sobie sąd Boży i słowa Chrystusa, które kieruje On do nas: „Zdaj liczbę z włodarstwa twego” (Łk 16,2)]. RACHUNEK SUMIENIA OGÓLNY [Po modlitwach wstępnych, świadomi obecności Boga przy nas przystępujemy do zasadniczej części tej praktyki duchowej. Zaczynamy od złożenia Bogu DZIĘKCZYNIENIA. Okazujemy wdzięczność chociażby za wytrwanie w łasce uświęcającej, za każdą łaskę uczynkową (nie jest konieczne wchodzenie w szczegóły), za sposobność do czynienia dobra (zdobywania zasługi), pokonanie pokus, za uniknięcie większych upadków (mimo iż zdarzył się upadek) itd. Następnie PROSIMY BOGA O UMIEJĘTNOŚĆ SPOJRZENIA NA SIEBIE UCZYMA BOGA. Istotna w tej praktyce jest szczerość wobec Boga, który wszystko wie i zna nas lepiej niż my sami siebie. Owa szczerość połączona musi być z pełnym zaufaniem Bogu i cnotą nadziei, której przedmiotem jest grzechów odpuszczenie, łaska i wieczne zbawienie. Stańmy przed Bogiem jako jego ukochane dzieci. Św. Leonard a Porto Maurizio zalecał, by duchem przenieść się przed krzyż lub wyobrazić sobie, że spowiadamy się przed samym Jezusem. Kolejnym istotnym elementem jest SPOKOJNA WĘDRÓWKA PRZEZ WYDARZENIA DNIA I OKREŚLENIE STANU SERCA. Dokonać się już ona mogła w jakimś wymiarze w dziękczynieniu. Tutaj próbujemy wniknąć w myśli, słowa i czyny danego dnia. Jest to trudne, ale w myślach czasem dokonuje się niezwykle istotna walka duchowa, a także przenikając myśli możemy dobrze zdiagnozować stan naszego serca. Tu bez wątpienia należy zapytać się o wypełnienie obowiązków stanu, o to czy podejmowane decyzje były zgodne z wola Bożą… itd. Spojrzeć należy na relację do Boga (np. realizacja regulaminu doskonałości), do bliźniego (szczególnie do najbliższych) i do siebie (akceptacja siebie, szacunek do siebie itd.). Ta wędrówka przez wydarzenia dnia ukaże nam stan naszego serca, a więc czy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej czy może w grzechu śmiertelnym. Zauważyć więc tu należy grzechy uczynione w ciągu dnia czy w nocy – powszednie i śmiertelne, jeśli zostały takowe popełnione. Wystrzegajmy się jednak wyszukiwania na siłę grzechów, by nie popaść w skrupulanctwo. Ponadto, w chodząc w poszczególny grzech warto zastanowić się nad swoim wewnętrznym usposobieniem serca, odczuciami jakie towarzyszyły popełnieniu tego grzechu oraz nad tym, co było przyczyną jego popełnienia. Teraz przychodzi czas na PRZEPROSZENIE BOGA (SKRUCHA). Widząc własne grzechy i mając na względzie nieskończoną świętość Boga, trzeba nam się pokornie zawstydzić. Przyjmijmy jednak owo zawstydzenie z radością, gdyż następuje ono w obliczu kochającego Boga. Tu istotne jest wzbudzenie aktu żalu doskonałego, czyli skruchy (jest to żal z miłości do Boga), a nie jedynie żalu niedoskonałego (ze wstydu, ze strachu przed Bożą karą, ze wstrętu do grzechu). Żal bowiem doskonały (czyli połączony z pragnieniem rychłej spowiedzi św.) usprawiedliwia duszę, gładząc już grzechy śmiertelne, lekkie i część kar za grzechy. Św. Józef Pelczar pisał: „Żal bowiem doskonały, połączony z pragnieniem spowiedzi, gładzi grzechy śmiertelne, żal niedoskonały grzechy powszednie”. Jest więc najważniejszą częścią rachunku sumienia i jest dziełem łaski Bożej. Jednak również żal niedoskonały nie jest bez znaczenia, przygotowuje on bowiem do sakramentalnej spowiedzi św., do ważności której jest on wystarczający oraz – jak pisze św. Józef Pelczar – gładzi grzechy lekkie. Nawet jeśli danego dnia sumienie nam nic nie wypomina, to przepraszajmy za grzechy uczynione dawniej, czyniąc to w duchu pokutnym i uważając się za słabego i grzesznika. Święci pokutowali za swe wcześniejsze grzechy nawet do końca życia i nierzadko dokonywali pokuty w nadmiarze. Po skrusze warto uczynić jakiś CZYN W DUCHU POKUTY. Według słów św. Augustyna jedno dobrze odmówione „Ojcze nasz” gładzi grzechy powszednie całego dnia. Można więc odmówić Modlitwę Pańską lub inne modlitwy czy akty strzeliste jako pokutę za grzechy. Można tez modlić się jakąś modlitwą w intencji uniknięcia czyśćca. Z wdzięcznością za przebaczenie grzechów, za łaskę skruchy, z radością czyńmy ten akt pokutny. Oczywiście można odmówić akt pokuty mszalny „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu…”. Jeśli jest akt skruchy i akt pokutny, to powinien być też AKT POSTANOWIENIA POPRAWY. Wzbudzić więc należy w sobie na nowo pragnienie chrześcijańskiej doskonałości, duchowego wzrostu poprzez naśladowanie Chrystusa, Jego Matki czy innych Świętych. Tu należy zastanowić się jak odpokutować uczynione grzechy, jak zadośćuczynić za nie, jak naprawić wyrządzone innym krzywdy itd. Należy pomyśleć, jakie środki zastosować do pokonania pokus i uniknięcia dalszych upadków. Tu też prośmy Boga o światło i o siły w tej duchowej walce. Świadomie wyrzeknijmy się grzechów również tych, które płyną z nałogów i z którymi nie możemy sobie poradzić. Można też zanotować sobie swoje przemyślenia, które później będą skonsultowane z kierownikiem duchowym czy stałym spowiednikiem. Praktykę kończy DUCHOWA KOMUNIA ŚW. Serce oczyszczone poprzez skruchę pragnie duchowego zjednoczenia z Chrystusem. Takie zjednoczenie daje duchowa Komunia św., która jest Komunią pragnienia. Zapraszamy Pana Jezusa eucharystycznego obecnego w tabernakulum do naszego serca i oddajemy Mu chwałę, jak po przyjęciu Komunii sakramentalnej. Możemy sobie przy tym wyobrazić obrzęd Komunii św., a nawet samego Chrystusa udzielającego nam Komunii św. Duchowa Komunia św. jest niejako ukoronowaniem praktyki rachunku sumienia, a nawet całego dnia]. RACHUNEK SUMIENIA SZCZEGÓŁOWY [Prócz rachunku sumienia ogólnego Kościół zachęca do praktyki rachunku sumienia szczegółowego, który może mieć taki schemat jak rachunek ogólny. O. Adolf Tanquerey w dziele „Zarys teologii ascetycznej i mistycznej” pisze, że jest on ważniejszy od ogólnego rachunku sumienia (nr 466, 468) [dalej jako: ZT]. Celem tego rachunku jest zweryfikowanie realizacji przedmiotu pracy nad sobą wyznaczonego przez kierownika duchowego bądź stałego spowiednika czy po prostu wynikającego z porannej medytacji. Jego przedmiotem może więc być walka z konkretną wadą przede wszystkim wadą główną (jest ona źródłem wielu innych grzechów, niszczy lub hamuje życie duchowe) czy rozwój konkretnej cnoty (zazwyczaj na jej konkretnym poziomie). Tu zapytajmy się, czy istnieje jakiś postęp w tej pracy duchowej, np. porównując stan z poprzedniego dnia, tygodnia, miesiąca... Nawet z najmniejszego postępu się cieszmy i dziękujmy Bogu za te zwycięstwa. Wnioski płynące z tego rachunku szczegółowego winny być konsultowane z kierownikiem duchowym lub stałym spowiednikiem. Przedmiot tego rachunku sumienia przypominamy sobie podczas rannej medytacji i wzbudzamy postanowienia (przewidujemy niebezpieczeństwa, podejmujemy konkretne środki do walki), a podsumowujemy go wieczorem. Św. Ignacy zachęcał również do rachunku sumienia szczegółowego po obiedzie (w połowie dnia), tak by pamiętać przez cały dzień o tym przedmiocie pracy nad sobą. Byłyby to więc trzy rachunki sumienia – rano, w południe i przed snem]. Owocność wieczornego rachunku sumienia (podsumowania dnia) Praktyka ta przynosi wiele owoców duchowych. Wyliczyć możemy zasadniczo następujące skutki tej praktyki: Wieczorny rachunek sumienia przygotowuje nas na godzinę śmierci i na sąd szczegółowy, na którym Chrystus ukaże nam wszystkie nasze myśli, słowa i uczynki, łaski, grzechy, pokutę za nie, zasługi itd. Przypomina o tym Tomasz a Kempis w książce „O naśladowaniu Chrystusa”: „Szczęśliwy, kto zawsze ma przed oczami godzinę śmierci i codziennie przygotowuje się do umierania. (…) Zawsze więc bądź gotów i tak żyj, by śmierć nigdy cię nie znalazła nieprzygotowanego”. Stąd również w komplecie na końcu dnia w Liturgii Godzin mówimy: „Noc spokojną i śmierć szczęśliwą niech nam da Bóg wszechmogący”. A tak swoje doświadczenie mistyczne sądu szczegółowego opisuje św. Faustyna: „W pewnej chwili zostałam wezwana na Sąd Boży. Stanęłam przed Panem sam na sam. Jezus był takim, jakim jest w Męce. Po chwili znikły te Rany, a pozostało tylko pięć, w rękach, nogach i boku. Natychmiast ujrzałam cały stan duszy swojej, tak jak Bóg na nią patrzy. Jasno ujrzałam wszystko, co się Bogu nie podoba. Nie wiedziałam, że nawet z takich cieni drobnych trzeba zdawać rachunek przed Panem. Co to za moment. Kto go opisze? Stanąć naprzeciw Trzykroć Świętemu. Zapytał mnie Jezus: Kto ty jesteś? Odpowiedziałam: Ja jestem sługą Twoją, Panie. Jesteś winna jednego dnia ognia czyśćcowego. Natychmiast chciałam się rzucić w płomienie ognia czyśćcowego, ale Jezus powstrzymywał mnie i rzekł: Co chcesz, czy teraz cierpieć jeden dzień, czy przez krótki czas na ziemi? Odpowiedziałam: Jezu, chcę cierpieć w czyśćcu i chcę cierpieć na ziemi chociażby do końca świata największe męki. Jezus rzekł: wystarczy jedno. Zejdziesz na ziemię i cierpieć będziesz wiele, ale niedługo i spełnisz wolę Moją i życzenia Moje, a dopomoże ci ją spełnić jeden wierny sługa Mój. Teraz połóż głowę na piersiach Moich, na Sercu Moim i zaczerpnij z niego siły i mocy na wszystkie cierpienia, bo gdzie indziej nie znajdziesz ulgi, pomocy, ani pociechy. Wiedz o tym, ze wiele, wiele cierpieć będziesz, ale niech cię to nie przeraża” (Dzienniczek nr 36). Połóżmy więc pełni ufności naszą głowę na sercu Jezusa – jak św. Faustyna i jak św. Jan w wieczerniku. Nigdy bowiem nie wiemy, czy tej nocy nie odejdziemy do wieczności. Wtedy wzbudzony akt żalu doskonałego będzie decydujący o naszym zbawieniu, a duchowa Komunia św. będzie miała formę duchowego wiatyku (Komunii na ostatnią drogę). Niejeden zawdzięcza swoje zbawienie tej praktyce rachunku sumienia, gdyż w nocy odszedł, a bez aktu żalu doskonałego zmarłby w grzechu śmiertelnym. Św. Jan Chryzostom nauczał: „Jeśli każdego dnia uczynisz rachunek sumienia, z ufnością staniesz przed owym straszliwym trybunałem”. Również wspomniana już św. Faustyna postanawiała sobie, żeby „przy każdym rachunku sumienia wzbudzać w sobie żal doskonały, a szczególnie, kiedy się położę na spoczynek” (Dzienniczek nr 377). Rachunek sumienia przygotowuje nas do spowiedzi św. O wiele łatwiej bowiem zrobić rachunek sumienia przed spowiedzią, kiedy robimy go codziennie. Bez codziennego rachunku sumienia ucieka nam niejednokrotnie wiele grzechów, których nie widzimy lub je zapominamy. Codzienny rachunek sumienia znosi barierę, która czasem w nas tkwi, by skorzystać z sakramentu pokuty. Rachunek sumienia pomaga nam z nabywaniu i pomnażaniu cnót. Widok własnych słabości utrzymuje duszę w cnocie pokory, cierpliwości w pracy nad sobą i czujności. Wzmacnia cnotę pobożności i gorliwości, a także zaufania Bogu i nadziei. Św. Hieronim rzekł: „Jedyną doskonałością ludzi jest poznanie, że są niedoskonali”. Ponadto szlifowana jest cnota wiary, miłości, pokuty, umartwienia itd. Rachunek sumienia przypomina nam o naszym powołaniu do wieczności, o potrzebie życia w łasce uświęcającej i o pokucie za grzechy. Prowadzi także do wzbudzenia na nowo czy wzmocnienia w sobie pragnienia doskonałości, czyli świętości. Rachunek sumienia pomaga w wykorzenianiu grzechów. Dobrze czyniona praktyka podsumowania dnia prowadzi do poznania nie tylko swoich grzechów, ale i skłonności do nich, nieuporządkowanych przywiązań, słabostek, złudzeń, pokus. To wszystko ułatwia prowadzenie duchowej walki. I dlatego św. Jan z Avila nauczał: „Nie mogły długo przetrwać twoje wady, jeśli ten rachunek nadal dokonuje się w tobie”. Natomiast Tomasz a Kempis pisał: „Gdybyśmy na rok jedną wadę wykorzenili, stalibyśmy się wkrótce doskonałymi”. Rachunek sumienia zwiększa stopień chwały w niebie. Wszystkie praktyki związane z modlitwami wieczornymi są zasługami na wieczność, a więc zaowocują zwiększoną chwałą w niebie. Rachunek sumienia pomaga nam w poznaniu siebie. Już wyżej powiedzieliśmy sobie jak ważne jest poznanie siebie. Nawet sam Pitarogas wymagał od swoich uczniów, by dwa razy dziennie stawiali sobie pytania: ‘Co zrobiłem? Jak robiłem? Co opuściłem?’. O. Adolf Tanquerey poznanie siebie uważa za jeden z czterech ogólnych środków wewnętrznych prowadzących ku doskonałości (ZT nr 448-476). Ta krótka refleksja ukazuje, jak ważny w życiu duchowym jest rachunek sumienia, czy też praktyka nazywana szerzej podsumowaniem dnia. Niech Duch Święty prowadzi nas po wyżynach życia duchowego. I niech narzędziem naszego uświęcenia będzie nieoceniona w swej owocności praktyka codziennego wieczornego rachunku sumienia. Wejdźmy więc wraz z św. Teresą i tyloma Świętymi do tego zamku naszej duszy pełnego tajemnic i podążajmy stopniowo do centralnej komnaty, w której króluje nasz Pan. Wzrastajmy w cnotach i pokonujmy wady, w czym niech nam pomoże poranna medytacja, ale nade wszystko codzienny rachunek sumienia.
napisz kilka pytań do rachunku sumienia